Do przedszkola, każde dziecko zabiera ze sobą przekąskę - II śniadanie. Oczywiście w specjalnej torbie. Wyzwanie dość pracochłonne - tak powstała pierwsza torba. Piracki motyw oczywiście specjalnie dla Macka .
Z królikiem było tak że miał być dla Starszego syna , ale tak przypadł do gustu Młodszemu i stał sie ulubioną zabawką - KRÓLIŚ. Postanowiłam zrobić w końcu zdjęcia, bo po 10 ciu praniach nie wygląda najlepiej a lepiej nie będzie - jest najlepszą zabawką do gryzienia, ślinienia, maltretowania, ciągania i wyciągania poszczególnych kończyn - i tak od kilku miesięcy .
Bluzeczka to komplet do tutu zrobionej 2 posty niżej . Rada na dziś - nie zabierajcie się za aplikację cyfry 3 na poczatek - to nie jest dobry pomysł :)
Tutu to po prostu tiulowa spódniczka baleriny . Będzie prezentem dla młodej damy - Julii na 3cie urodziny . Początkowo zrobiłam ją jako no-sew , ale efekt mnie nie przekonał , sięgnęłam po maszynę i chyba znów ją zepsułam , dzięki braku możliwości zszycia powstała kokarda . Oceńcie sami . Jest naprawdę urocza i pełna wdzięku - kolory niezamierzone - okazały się strzałem w dziesiątkę.
Nie mam pomysłów na nazywanie królików, załóżmy więc że nadaję mu imię takie jakie nosi właścicielka :) To jest królik gigant ma 60 cm długości , i śliczną sukieneczkę seledynowo-różową.
Długo się wahałam co zrobić z prezentem dla 3 letniej Hani , pójść na łatwiznę - kupić coś gotowego ? Ale materiałowe literki wyszły tak urocze że przestałam mieć wątpliwości.Mam ochotę na cały alfabet , a na pewno na zrobienie literek dla moich synków